O osobowości histerycznej
Najprościej osobowość można ująć jako trwały wzorzec zachowania, myślenia, emocji, motywacji i nawiązywania relacji z innymi, charakterystyczny dla danej osoby. Osobowość jednostki wyraża się jako określony styl osobowości np. ktoś ma styl obsesyjno-kompulsyjny, który można poznać po widocznej u tej osoby dbałości o szczegóły, perfekcjonizmie, awersji do ryzyka oraz ograniczeniu ekspresji emocjonalnej. Kiedy jednak cechy osobowości stają się zbyt sztywne lub skrajne a przede wszystkim jakaś osoba nie potrafi samodzielnie zmienić swojego zachowania czy sposobu myślenia a jej wzorzec jest mało adaptacyjny i wywołuje subiektywne poczucie cierpienia mówimy o zaburzeniu osobowości. Struktura psychiczna to systemy motywacyjne, mechanizmy radzenia sobie, wzorce relacji oraz procesy, które służą regulowaniu nastroju i kontroli impulsów. Zaburzenia osobowości można zdiagnozować na podstawie analizy struktur psychicznych, takich jak:
Szczególne znaczenie w ocenie nasilenia patologii osobowości ma: stabilny obraz Ja, funkcjonowanie autorefleksyjne, regulacja agresji, dążenie do celu oraz zdolność do intymności. Dodatkowo diagnostycznie ważny jest poziom zaburzenia osobowości i tak na neurotycznym poziomie mamy do czynienia z prawidłową tożsamością, przewagą mechanizmów obronnych wyższego rzędu (opartych na wyparciu), nienaruszone badanie rzeczywistości. W grupie tej znajduje się zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, depresyjne, unikające czy histeryczne. Na głębszym poziomie zaburzenia czyli borderline pacjenci charakteryzują się znaczącą nieprawidłowością tożsamości, przewagą mechanizmów obronnych niższego rzędu (opartych na rozszczepieniu), zmiennym badaniem rzeczywistości. W tej grupie mamy osobowość zależną, histrioniczną, narcystyczną, borderline, paranoiczną, schizoidalną i antyspołeczną.
U zdrowszych osób mechanizmy obronne są elastyczne i adaptacyjne i wiążą się z niewielkim zniekształceniem rzeczywistości wewnętrznej lub zewnętrznej. Z kolei mechanizmy obronne niższego rzędu wykorzystują dysocjację w celu uniknięcia psychicznego konfliktu i emocjonalnego cierpienia. Przeżywanie innych może być spolaryzowane („czarne lub białe”), wyłącznie „dobre” (wyidealizowane) lub wyłącznie „złe” (zdewaluowane lub paranoidalne). Prawidłowa osobowość powiązana jest z systemem wartości i ideałów, które są spójne z poczuciem Ja i elastyczne. Nadmierna sztywność tego systemu może charakteryzować się silnym lękiem, samokrytycyzmem, antycypowaniem krytyki ze strony innych. Na przeciwległym krańcu możemy sytuować osoby mające trudności z moralnością czy niezdolne do przeżywania poczucia winy.
W 2007 roku obroniłam pracę mgr z psychologii nt zaburzeń osobowości, z tej racji że uczestniczyłam wówczas w seminarium prof. Lidii Cierpiałkowskiej choć zaciekawił mnie też temat kryzysu połowy życia u prof. Piotra Olesia, ale on nie prowadził wtedy seminarium. Dziś, dopiero po wielu latach pracy z pacjentami, temat konstrukcji osobowości, diagnostyki i dopasowanego do niej sposobu pracy psychoterapeutycznej stał się dla mnie dużo bardziej zrozumiały i jest codzienną praktyką. Zdarza się, że struktura osobowości pacjenta jest dla mnie widoczna już na pierwszej konsultacji. To kwestia doświadczenia.
Psychoterapeuci Millon i Davis piszą: „Nie da się całkowicie obiektywnie odróżnić normy od patologii. Wszelkie rozróżnienia tego rodzaju, łącznie z kryteriami diagnostycznymi, są do pewnego stopnia konstruktami społecznymi, kulturowymi artefaktami”. Zwracają oni przykładowo uwagę na to, że asertywność może przeradzać się w agresję a uległość w masochizm. Istotnym czynnikiem są też geny. Dlaczego struktura osobowości jest tak ważna w pracy klinicznej? W moim osobistym doświadczeniu jestem przekonana, że tylko głęboka psychoterapia zajmująca się strukturą osobowości i sięgająca dziecięcych lęków jest skuteczna. Płytszy sposób pracy, dotyczący poziomu zachowań w moim życiu się nie sprawdził. Zmiana po prostu musi zajść głębiej. Jako psychoterapeuci uczestniczymy we własnej psychoterapii szkoleniowej jak i w innych formach self experience wynikających ze szkolenia psychoterapeutycznego. Jest to bardzo rozwojowe doświadczenie i niezbędne do pracy z pacjentami. Psychoterapeuci psychodynamiczni po prostu próbują zejść głębiej ze swoimi pacjentami. Jednocześnie patrzymy na to czy pacjent jest już na to gotowy, czy ma już wystarczająco silne poczucie Ja aby dotrzeć do głębszych doświadczeń emocjonalnych. Bo właśnie tam, w głębi osobowości ma się dokonać ta zmiana, która potem będzie się przejawiać w określonych zachowaniach. Każdy człowiek znajduje się we własnym procesie rozwoju. Kiedy decyduje się na psychoterapię, terapeuta nie tylko mu w nim towarzyszy ale czynnie uczestniczy, jednocześnie szanując mechanizmy obronne pacjenta, które w dzieciństwie pozwoliły mu przetrwać a w dorosłym życiu są nie adaptacyjne i dlatego wymagają zmiany.
Osobowość histeryczna najczęściej występuje na poziomie neurotycznym, gdyż charakteryzują je mechanizmy bardziej dojrzałe. Kiedy poziom organizacji osobowości jest bordeline lub psychotyczny mówimy o osobowości histrionicznej. Osoby histeryczne cechuje wysoki poziom lęku, duża intensywność przeżywania i wysoka reaktywność. Bywają ciepłe, pełne energii, towarzyskie, intuicyjnie wiedzą jak obchodzić się z ludźmi. Pociągają je dramaty osobiste i ryzyko. Innym ludziom ich emocjonalność może się jawić jako powierzchowna, sztuczna lub przesadzona, do tego ich uczucia często mogą się zmieniać. Lubią stać na scenie: wybierają aktorstwo, wystąpienia publiczne, duszpasterstwo, politykę i nauczanie. „Niemowlę, które kopie na wszystkie strony i krzyczy z powodu frustracji, ale piszczy z radości, gdy ktoś je zabawia, może wykazywać konstytucjonalny wzorzec predyspozycji do histerii” – pisze McWilliams. Freud uważał, że takie osoby w dorosłym życiu łakną zaspokojenia oralnego, miłości, uwagi, bliskości erotycznej. Poszukują stymulacji ale nadmiar jej może je przytłaczać. Psychoterapeutka dodaje: „Niektóre bardzo inteligentne osoby o histerycznej organizacji charakteru są niezwykle twórcze. Integrują apercepcję afektywną i sensoryczną z bardziej liniowym, logicznym rozumowaniem, co owocuje bogatym połączeniem wrażliwości intelektualnej z artystyczną”. Osoby o tej konstrukcji bynajmniej nie mają płytkiego afektu a w rzeczywistości zmagają się z silnymi emocjami, które napawają je przerażeniem, dlatego stosują mechanizmy obronne. Często mają wysoki poziom lęku i są podatne na wstyd i poczucie winy. Ich mechanizmy obronne to wyparcie, seksualizacja i regresja. „Dokonują acting out w sposób przeciwfobiczny, co na ogół jest związane z fantazjami na temat siły płci przeciwnej i zagrożenia z jej strony”. Wyparcie dotyczy często pragnień i konfliktów seksualnych i nieświadomie bywają uwodzicielskie, szczególnie wtedy, gdy są przerażone seksem. Regresja pojawia się wówczas, gdy brakuje im poczucia bezpieczeństwa i obawiają się odrzucenia; mogą się wtedy stać bezradne i dziecinne. Łatwo ulegają wpływom. Kiedy czują się gorsze od innych czynią siebie centrum uwagi. Kiedy nie otrzymują aprobaty i potwierdzenia z zewnątrz, oscylują między nadmierną uległością a głęboką depresją. Kiedy prowokują seksualnie i ktoś odpowiada na te sygnały mogą być zszokowane albo przerażone. Mogą wtedy odwrócić sytuację i uważać, że ktoś je właśnie próbuje uwieść. Kontrolują afekt, szczególnie jeśli w relacji występuje seksualność albo rywalizacja. Gdy występują problemy w ich życiu mogą być bezradne i niesamodzielne, żyjąc chwilą, nie potrafią sobie wyznaczyć celu, do którego dążą. Milon i Davis stwierdzają: „Ludzie o osobowości histrionicznej nie rozmyślają, nie koncentrują się, nie kontemplują, nie zastanawiają się, nie prowadzą kontrolowanych eksperymentów ani nie udzielają mądrych rad”. W trudnych sytuacjach chcą, żeby ktoś się nimi zaopiekował; zamiast brać ster życia we własne ręce próbują podporządkować sobie ludzi, od których może zależeć ich przyszłość. Charakteryzują się przewagą mechanizmów popędowo-emocjonalnych nad mechanizmami poznawczymi. Mają trudności z odroczeniem gratyfikacji, znoszeniem frustracji i bywają często rozczarowane. Kiedy zalewają je wewnętrzne silne afekty mogą przejawiać stany nagłej wściekłości, rozpaczy lub ostre stany lękowe. W celu regulacji tych stanów mogą sięgać po środki psychoaktywne. Samoocenę często opierają na własnej atrakcyjności fizycznej, którą potwierdzają uwodzeniem i pobudzeniem seksualnym. Inwestują czas i pieniądze w zachowanie urody, młodości i kondycji fizycznej. Trudny jest dla nich proces starzenia się, kiedy mierzą się z nieodwracalną stratą. Z powodu braku umiejętności skupiania się na procesach wewnętrznych, ideach i abstrakcyjnych wartościach wraz z wiekiem rośnie u nich ryzyko dekompensacji. Sprzyjają temu krytyczne wydarzenia życiowe takie jak choroby, utrata pozycji materialnej czy rozpad małżeństwa. Kiedy nieustanne zainteresowanie wrażeniem jakie wywierają na innych ludziach nie ustąpi poczuciu bliskości w relacjach z innymi i umiejętności dostrzegania złożoności życia, może pojawić się głęboka depresja. Lęk przed samotnością zmusza je do szybkiego skracania dystansu i desperackich poszukiwań kolejnego partnera niż do trwania w długich związkach, które obnażają ich wady i ograniczenia. Początkowo idealizują partnera i przeceniają głębokość więzi. Bywa, że próbują zatrzymać przy sobie partnera poprzez płacz, napady gniewu, sceny zazdrości czy groźby samobójcze. Po rozpadzie związku obraz partnera ulega deprecjacji, czują się odrzucone i wyizolowane. Ten cykl powtarza się, gdy nie potrafią stworzyć intymności, która nieświadomie jest dla nich zagrażająca. Mogą się bać potrzeby zależności.
Kiedy osoba histeryczna nie uwodzi ciałem może wykazywać objawy psychosomatyczne np. demonstruje objawy chorobowe. Często występuje w tej grupie promiskuityzm i biseksualność. Homoseksualne zachowania wśród przyjaciół bywają też przejawem „złagodzenia nudy” a nie faktyczną orientacją. Mężczyźni z zaburzeniem histerycznym do histrionicznego mają niską kontrolę impulsów, wobec partnerek zachowują się eksploatacyjnie i agresywnie, nie liczą się z ich uczuciami. Skupianie się na objawach chorobowych jest odwrotnością tej samej tendencji.
Osoby prowadzące psychoterapię mogą być spostrzegane jako omnipotentni wybawcy, wyposażeni w moc uzdrawiania, traktowane jako źródło oparcia obdarzające uwagą i podziwem, w terapii oczekują szybkich efektów bez wysiłku podejmowania leczenia. Nancy McWillimas pisze: „Histeryczne poczucie Ja to małe, przestraszone dziecko, które radzi sobie, jak tylko potrafi, w świecie zdominowanym przez silnych i obcych innych. Zdarza się, że osoby histeryczne jawią się jako kontrolujący manipulatorzy, jednak subiektywny stan ich umysłu jest zupełnie odwrotny” . Próbują kierować innymi, by poczuć się bezpiecznie i dążą do akceptacji. Potrzebują uzyskać ustabilizowaną samoocenę i wyrazić nieświadomą wrogość. „Kiedy czuję się silna, czuję się jak mężczyzna a nie jak silna kobieta” – powiedziała jedna z pacjentek McWillimas. A moja pacjentka histrioniczna mówiła o tym, że ona nie jest kobietą a jest „osobą” a był to tylko etap nadawania jej poczucia tożsamości. W dzieciństwie nikt specjalnie nie zwracał na nią uwagi a już zupełnie nikt nie zajmował się jej uczuciami. Z racji perwersyjnego ojca pacjentka nauczyła się manipulować własną atrakcyjnością i seksualnością a jednocześnie do wieku 40 lat nie nawiązała stabilnej, bliskiej relacji, miała za sobą jedynie seksualne doświadczenia i kilkuletni związek, w którym była wykorzystywana. Wspominam kilkuletni proces terapeutyczny z tą pacjentką jako przejście od bycia „pustą osobą” czy „małą dziewczynką” do bycia kobietą świadomą zarówno swojej wartości jak i atrakcyjności, dopuszczającą uczucia wrogości jak i bliskości w relacjach z ludźmi bez konieczności manipulowania, uwodzenia czy omijania.
W pracy psychoterapeutycznej z osobą histeryczną oddajmy jej inicjatywę, bo jeśli będziemy jej dawać interpretacje może je odebrać jako „wrażenie penetracji lub kastracji”, niech samodzielnie próbuje znajdować i rozumieć pewne rzeczy. Zadawanie delikatnych pytań i ciągłe naprowadzanie na uczucia bywa pożyteczne. Jako terapeuci potrzebujemy uwierzyć w zdolność pacjenta do samodzielnego rozumienia siebie i podejmowania dorosłych, samodzielnych decyzji oraz dbać o integrację uczuć z myśleniem. Tak jak osoba obsesjno-kompulsywna musi się nauczyć odczuwać, tak osoba histeryczna potrzebuje nauczyć się myśleć. Osoby histeryczne używają narcystycznych mechanizmów obronnych. McWillimas za Kernbergiem pisze: „Zarówno kobieta histeryczna, jak i kobieta narcystyczna może mieć niesatysfakcjonujące relacje intymne, ale pierwsza wybiera złe obiekty, które na zasadzie przeciwfobii idealizuje, druga zaś wybiera obiekty odpowiednie, które następnie dewaluuje”.
Bibliografia:

Najnowsze komentarze